Promyk Miłości

Rozdział XV

Witam Was moje drogie!

Tym o to rozdziałem kończę to opowiadanie, zapewniam Was, że wstawię jeszcze Epilog zanim wrócę do Prince of the Moon. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka końcówka :)

Pozdrawiam

Hefima:)

P.S Przepraszam za błędy, jak jakieś się tam wkradną ;))

Błękitne oczy zaszkliły się, gdy dziewczyna uświadomiła sobie, że jej ukochany odzyskał wspomnienia. Teraz wtuleni w siebie nie dostrzegali otaczającego ich świata. Miłość którą siebie darzyli rozpalała ogień, jaki trwał we wnętrzu ich dusz, zatracając się każdego dnia w uczuciu, które według wszystkich nie miało prawa się narodzić. A teraz są wolni, skazani na własne decyzje w sobie tak bez końca zatraceni w tym momencie czuli się spełnieni.

Ta piękna chwila na którą czekali, praktycznie całą wieczność niestety nie trwała długo, zarówno Usagi jak i Seiya w mgnieniu oka odczuli złą energie, która podążała w ich kierunku. Mężczyzna jednym zwinnym ruchem chwycił dziewczynę i odskoczył wraz z nią, aby uniknąć ataku. Pośród hałasu, który był spowodowany złą mocą słychać było powtarzające się słowa. Nigdy na to nie pozwolę, aby oni byli razem… To ja jestem Królem! Gdy chmara dymu opadła doznali szoku, widząc znaną im osobę, która unosiła się nad powierzchnią.

– Mamoru! – krzyknęła zdezorientowana Księżniczka, nie wierząc własnym oczom. – Co się z Tobą dzieję? Nie wierze, że stoisz po stronie zła! Ty?! Osoba która zawsze ratowała mnie z opresji… To jakaś paranoja?! Nie mogę z Tobą walczyć! – krzyknęła, gdy jej kolana ugięły się a z oczu płynęły łzy. Seiya doskonale rozumiał ukochaną, nie zwątpił w jej uczucie. Taka postawa świadczyła o tym, że nie potrafi walczyć z osobą która była jej sprzymierzeńcem, która nie raz oddawała za nią życie. Nie chciała walczyć z Galaxią, a co dopiero z człowiekiem, którego dobrze znała.

– To wróć do mnie. – wyciągnął do niej rękę – Razem będziemy władać całym wszechświatem ! – powiedział stanowczo.

– Ale ja Cię nie Kocham, nie chcę w ten sposób władać wszechświatem. Zastanów się, wiem, że umiesz wygrać ze swoim wewnętrznym złem. Pomogę Ci… – zmaterializowała się w postać Serenity, a berło które trzymała w ręku uniosła do góry po czym wypowiedziała słowa zaklęcia – Kryształowo Potęgo Oczyszczenia działaj! – wiązka ciepłej energii powędrowała w kierunku mężczyzny, który właśnie lewitował.

Między czasie, każda z dziewczyn dobiegła w stroju wojowniczki, aby pomóc swojej księżniczce w raz z nim pojawili się Yaten i Taiki. Gdy cała energia już się rozproszyła Mamoru ani drgnął lewitował w tym samym miejscu a w jego oczach widać był tryumf i żądza wygranej. Nagle rozległ się głośny śmiech mężczyzny.

– Myślałaś, że tym mnie pokonasz? – zadrwił – Nie zapominaj, że nie posiadasz mocy Promyka Miłości. Moja moc jest znacznie większa niż Galaxii, nadszedł Twój koniec Czarodziejko z Księżyca…

– Nie zapominaj o nas ! – nagle Minako zabrała głos –  Nie pozwolimy Ci jej skrzywdzić!

– I co mi zrobisz nędzna wojowniczko, nie wiesz chyba co mówisz. Nikt nie jest w stanie mnie pokonać! Wami się zajmę się później a teraz patrzcie jak ginie wasza księżniczka! – skierował zaklęcie na Usagi.

Krysztale ciemności, pochłoń jej energie w całości. Bo dzięki jej mocy będę mógł rządzić wszechświatem w przyszłości! – Ciemny obłok pochłonął całą blondwłosą, nie była w stanie nic zrobić ciało jej zdrętwiało, czuła jak życiowa energia z jej odchodzi. Zaklęcie zatrzymało także każdego z osobna, nikt nie mógł się ruszyć, mogli tylko czekać i patrzeć co się stanie z ich księżniczką.

Ciało dziewczyny uwięzione zostało w ciemnej bryle, każdy nie mógł uwierzyć w to co się stało. Ciemnowłosy padł na kolana z bezradnością i złością, gdyż nie mógł zrobić nic, aby ją ocalić.

– Wszechświat będzie mój! – złowieszczy śmiech Mamoru przeszedł przez ciało każdej z osób, zalewając ich dusze jeszcze większym szlochem oraz brakiem wyjścia z tej sytuacji.

– Uwolnij ją! – Seiya nie krył swej wściekłości, wstał i zmierzył surowym wzrokiem swojego przeciwnika.

– Chyba śnisz, już nikt mi nie przeszkodzi w władaniu wszechświatem, a tym bardziej Ty marna kreaturo. Widzę, że chcesz podzielić los swojej ukochanej…

– Wierzę w jej siłę. Moja nadzieja w nią nigdy nie zgaśnie. Miłość jaką posiadamy pokona wszystko. – ciche słowa ciemnowłosego zbiły z tropu rywala, nim zdołał się zorientować chłopak zaczął wypowiadać zaklęcie.

Gdy miłości poznasz smak, a wiara w nią ciągle trwa. Nadzieja uratuje Cię, gdy na serca dnie będziesz wierzyć w siłę jej. Wszechświat pozna siły blask, który wiecznie trwa, mrugnięcie Twe pokona wszystko co złe… – jasna energia biła od chłopaka, który bez wahania podszedł do ukochanej, zamknął oczy po czym dotknął bryły, która znikała, dzięki jego energii, jasna światło pochłonęło jego wraz z księżniczką a gdy ukazali się na nowo stali razem trzymając się za ręce.

– To nie możliwe… – wydusił z siebie oprawca, przy czym zaczął jak szaleniec kierować w nich złą energią.

– Mamoru to nic nie da. –  usłyszał łagodny głos Usagi. Za ich pleców wyłoniła się mała dziewczynka, która była uosobieniem Promyka Miłości. – Odnalazła Nas. – dodała.

Dziewczynka wyszła do przodu, uśmiechnęła się delikatnie, po czym złapała ręce Usagi i Seiyi razem wypowiadając ostateczne zaklęcie.

Księżycowa Potęgo Miłości działaj…

Energia, która wyłoniła się z trzech osób powędrowała wprost w kierunku Mamoru, który nie był w stanie jej odeprzeć. Całe zło które miał w sobie ulotniło się pozostawiając po sobie tęcze we wszystkich kolorach.

Mężczyzna opadł na ziemię, wracając do swojej ziemskiej postaci całkowicie oczyszczony ze złej energii.

– Nic mu nie będzie… – powiedziała mała różowłosa dziewczynka.

– To dobrze… – Usagi uśmiechnęła się. – Dziękujemy Promyczku.

– Nie macie za co dziękować. To wszystko dzięki Waszej miłości. Ja tylko upewniłam się, że jesteście jednością i wasza miłość pokona wszystko. Twoja moc księżniczko jest pełna. Już nic nie zagraża wszechświatowi.

– A co z chaosem? – zapytała zmartwiona dziewczyna.

– Już został na dobre pokonany. Uwierz mi.

– I już nie wróci? – spytała nie pewnie Usagi.

– Już nie jest w stanie Was pokonać. Miłość zawsze przezwycięży każde zło. – uśmiechnęła się – Nam mnie już pora… do zobaczenia. – zniknęła pozostawiając po sobie kilka motylów.

– Króliczku… cieszę się, że w końcu możemy być razem. Kocham Cię. – przytulił złotowłosą po czym ucałował jej czoło.

– Ja Ciebie też Kocham Seiya, już nikt Nas nie rozdzieli. – spojrzała na ciemnowłosego po czym namiętnie pocałowała chłopaka, przelewając w tym pocałunku całą swą miłość.

Reklamy

15 myśli na temat “Rozdział XV

  1. Płaczę szkoda że nie wiem czy ze szczęścia że Usa jest wreszcie z Seiyą czy ze smutku że to prawie koniec opowiadania. No cóż pięknie napisane i mam szczere nadzieje że epilog będzie napisany równie pięknie i szybko dodany :D Mam też nadzieję że niedługo wstawisz kolejny rozdział do drugiego opka.
    Pozdrawiam!

  2. Ja również żałuję , że to już koniec tej historii ale cieszę się , że niedługo będą pojawiać się kolejne rozdziały w drugim opowiadaniu :D A teraz czekam na zwieńczenie tego opowiadania czyli epilogu :D Pozdrawiam i życzę dużo weny :D

  3. Gratuluję zakończenia. Ja się najbardziej cieszę, że Mamoru dostał za swoje, a Usa i Seiya są wreszcie razem.
    Życzę weny i powrotu z kolejnymi rozdziałami ;) :D

  4. ech wygląda na to że całkiem tu zapomniano o nas czytelniczkach ?????? :((((((((((((((((((((((((((((((((((( mimo wszystko pozdrawiam tylko nie wiem czy jest jeszcze sens tu czekać ?

  5. Ja również myślę, że o nas zapomniałaś… Ja chcę jeszcze dożyć tego epilogu, jeśli w ogóle będzie… No nic, jeszcze poczekam.

    Pozdro!
    ~ Halley S.

  6. Pamiętam o Was, pomimo że nic nie piszę oraz nie komentuje Waszych opowiadań. Pozostaje mi jednymie prosić Was o jeszcze chwilę cierpliwości.. zapewniam Was, że jeszcze wrócę do świata żywych i dalej będę pisać ! :D

    Pozdrawiam i dziękuje że cały czas o mnie pamiętacie.
    Hefima :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s