Prince of the Moon

Part IV

Witajcie ;)

Mam tu dla Was mały prezencik od zajączka! ;) Miłego czytania :)

Po ostatnich wydarzeniach minęło parę tygodni. Usagi w zaskakująco szybkim tępię, dochodziła do siebie, obecność młodego muzyka miała bardzo duży wpływ na jej samopoczucie. Nie rozmyślała dużo na temat tego,  jak okrutnie zakpił z niej los, cieszyła się z obecności chłopaka, który w tej chwili nadawał sens jej życiu. Jednak że, jedno pytanie strasznie przytłaczało dziewczynę i nie dawało jej spokoju, w końcu nie mogła tak żyć w niepewności i postanowiła zapytać wprost o nurtujące ją pytanie.
Tak jak każdego ranka młoda dziewczyna leniwie podnosiła zaspane powieki, co przychodziło jej trudem , marzyła o błogim lenistwie i spaniu do późnej pory, jednak obowiązek wstawania o wczesnej porze do szkoły nie pozwalał jej zrealizować swoich marzeń o błogim lenistwie. Przewróciła się na drugi bok chcąc się zdrzemnąć jeszcze na chwilę wtem usłyszała donośny głos Ikuko:

– Usagi! Mam nadzieję, że już wstałaś, Seiya już po Ciebie przyszedł!

Na te słowa dziewczyna zerwała się na równe nogi i z prędkością światła wparowała do łazienki. Po kilku chwilach była już na dole.

– Przepraszam Cię See…, Seiya jesteś?  – zaczęła się rozglądać po pomieszczeniu, ale nigdzie nie dostrzegła chłopaka.

– Mówiłem Ci mamo, że ten pomysł wypali! – zaczął się śmiać w niebo głosy chłopak.

-Shingooo!! Zabiję Cię ! – wbiegła do kuchni, po czym zaczęła czochrać włosy brata.

– Usagi uspokój się! – nagle przekomarzanie przerwała Ikuko.

– Ale mamo… Gdyby nie ten durny pomysł Shinga mogłabym… – spojrzała na zegar – jeszcze pół godziny pospać!! – założyła ręce na piersi.

– A tak w spokoju możesz zjeść śniadanie. – uśmiechnęła się do córki.

Na widok, tylu przeróżnych smakołyków oczy dziewczyny promiennie rozbłysły, sama nie wiedziała za co ma się najpierw zabrać. Usiadła szybko przy stole poczym zaczęła kosztować każdego dania po kolei.

– A Ty się dziecko, nigdy nie zmienisz… – pokiwała głową, poczym usiadła, aby spokojnie dopić herbatę.

Po zaledwie 15 minutach zadzwonił dzwonek, Usagi pospiesznie otworzyła drzwi była pewna kto jest po drugiej stronie.

– Dzień doby Pani Iku… Króliczku już wstałaś?  – zdziwił się ciemnowłosy.

– Cześć Seiya, no jak widać, a właściwie to my już idziemy… – pośpiesznie wzięła swoją torbę, poczym zamknęła drzwi, za którymi można było usłyszeć tylko – Dowidzenia. – które Seiya wypowiedział.

… kilka minut później.

– Króliczku dokąd idziemy? Mamy jeszcze dużo czasu, a z tego co wiem to tędy nie idzie się do szkoły no najwyżej, że znasz jeszcze inną drogę. -uśmiechnął się do niej zalotnie czekając na odpowiedz.

– Chciałabym z Tobą porozmawiać… – powiedziała cicho, po czym posmutniała.

– Coś się stało Króliczku? Przecież wiesz, że zrobię dla Ciebie wszystko, możesz mi wszystko powiedzieć, a nawet to jak bardzo mnie Kochasz, bo wiem, że tak jest. – chłopak wyszczerzył swoje śnieżnobiałe ząbki chcąc jakoś rozbawić dziewczynę.

– Seiya.. przestań.. ja Cię wcale nie kocham – wytknęła do niego język – nie o to mi chodziło chciałam się po prostu zapytać na jak długo przyjechałeś znaczy przyjechaliście… – poprawiła się.

– A to Cię gnębi… – uśmiechnął się szeroko – w sumie to miałem Ci powiedzieć że… – nagle stanął na moment – dziś wieczorem wracamy na naszą planetę. Przepraszam, że tak wyszło chciałem Ci szybciej powiedzieć ale nie wiedziałem jak to zrobić…

Usagi również się zatrzymała, stała jak sparaliżowana nie umiejąc wykrztusić z siebie żadnego słowa, wyrwała się z tej traumy i mocno wtuliła się w ciemnowłosego, cicho płacząc.

– Nie zostawiaj mnie Seiya, błagam Cię… – jeszcze bardziej wtuliła się w chłopaka, a fala łez, którą wylewała zmoczyła jego mundurek.

– Króliczku… – chłopak, który zupełnie nie spodziewał się takiej reakcji, uniósł delikatnie podbródek złotowłosej poczym nachylił się smakując po raz pierwszy jej malinowych ust. Zszokowana dziewczyna ukoiła swój smutek w pocałunku, któremu całkowicie się oddała.

– A teraz mogę zginąć z Twoich rąk, bo wiem, że mnie zabijesz jak Ci powiem, że żartowałem z tym, że dziś wracamy na Kimnok. Nigdy Cię nie opuszczę Króliczku. –  szepczął jej do ucha.

– O Ty kłamczuchu! – zaczęła krzyczeć na niego – Niech ja Cię tylko dorwę! – poczym zaczęła gonić zadowolonego z siebie chłopaka.

Szkoła – przed lekcjami

Wszyscy powoli zbierali się do Sali, w której za chwilę miała odbyć się lekcja matematyki. Obrażona Usagi nie zwracała wogule uwagi na Seiyę, który wędrował w chmurach po zdarzeniu, które wydarzyło się w drodze do szkoły.

– Króliczku nie gniewaj się na mnie, dobrze wiem, że też tego chciałaś. – szepnął jej do ucha.

– Wcale nie! Wykorzystałeś mnie! – skrzyżowała ręce na piersiach.

Po krótkiej wymianie zdań do sali weszła Minako cała zdyszana.

– Cześć Wam, już myślałam że się spóźnię muszę zdecydowanie wcześniej wstawać!

– Niech Yaten po Ciebie przychodzi tak jak ja po Króliczka, wtedy na pewno będziesz wstawać zdecydowanie szybciej. – uśmiechnął się kpiąco Seiya w kierunku brata.

– Na pewno nie! – odpowiedzieli zgodnie Minako i Yaten.

– Widzisz jak oni się kochają Króliczku i jacy są zgodni. – zakpił po raz kolejny, na co Usa nie mogła powstrzymać śmiechu.

– Chyba żartujesz! – oburzyła się blondwłosa –  nigdy bym się nie zakochała w takim egoiście który nie widzi niczego oprócz czubka własnego nosa!

– Uważaj sobie na słowa, wredna zołzo! Popatrz na siebie wcale nie jesteś lepsza! Już zaczynam współczuć śmiałkowi, który odważy się związać z taką dziewczyną jak Ty… Na pewno nie będzie wiedział na co się piszę. Powinnaś uczyć się od innych dziewczyn jak się zachować, Rei na pewno nauczyła by Cię spokoju i opanowania. A nie, że zachowujesz się jak istne tornado…

Dziewczyna, aż poczerwieniała ze złości, już chciała coś odpowiedzieć srebrnowłosemu, gdy do sali weszła nauczycielka, która kazała ucznią zająć miejsca.

– Cisza! Chciałabym Wam coś zakomunikować! Oto Wasz nowy kolega przywitajcie go bardzo serdecznie. – nagle do sali wszedł wysoki ciemnowłosy chłopak, który był bardzo charakterystyczny, tak samo jak chłopacy ze zespołu miał długie włosy zawiązane na rzemyk, gdyby nie jego oczy o koloru piasku, można by było powiedzieć, że jest to istna kopia Seiyi Kou. – Nazywa się Seitaro Ina. Seitaro usiądź proszę w wolnej ławce. – nauczycielka wskazała miejsce nieopodal Usagi.

– Zaczynamy lekcję. – srogi głos nauczycielki zakończył ciche szepty pośród uczniów.

Usagi pilnie zaczęła notować, gdy ktoś nagle ją szturnął i wręczył mały liścik. Zaciekawiona dziewczyna dyskretnie otworzyła skrawek papieru po czym spojrzała na teść:

„Witaj Kochana Serenity.

Cieszę się, że wkońcu mogę Cie zobaczyć. Musimy koniecznie porozmawiać. Będę na Ciebie czekać po lekcjach przy szkolnej bramie.

Twój Seitaro.” 

5 myśli na temat “Part IV

  1. jaka miła niespodzianka. ;) Już tak się cieszyłam że Seyia i Usagi razem a tu bum…
    Pojawił się jakiś Seitaro ! No ale skoro z wyglądu jest taki jak Seyia to może też urzeknie mnie tak jak on. Czekam na kolejny rozdział niecierpliwie ;)

  2. super że udało ci się dać kolejny rozdział no i mamy również nową postać i na dodatek bardzo podobny do Seyia zapowiada się bardzo ciekawie zwłaszcza że Seitaro zwrócił się do Usy jej prawdziwym imieniem czekam niecierpliwie na ciąg dalszy i pozdrawiam :)))

  3. O nie O nie — znów wszystko się komplikuje, a już myślałam
    że wreszcie nasze gołabki beda szcześliwe, a tu pojawia sie
    jakis głupi Seitaro a było wszytko juz tak pieknie…

  4. Hm nowa postać, do tego zna prawdziwę imie Usagi i przypomina Seiyę … robi się coraz ciekawiej… :D Zastanawiam się co w takiej sytuacji zrobi nasz uroczy Kou :D
    Pozdrawiam i czekam na następny rozdział, który mam nadzieję, że dodasz bardzo szybko

  5. Wow. Widzę, że historia zaczyna się z lekka komplikować :D Ciekawe kim jest ten cały Seitaro. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy i pozdrawiam Ogniście Księżycowo na spółkę z Omegą :D :D :D :D :D :D :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s