Prince of the Moon

Part III

Witajcie:)

Przepraszam jak zawsze, że to tak długo trwało… ale w końcu jest kolejny rozdział drugiego opowiadania:) Jest trochę krótki, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba. Życzę miłego czytania:)

Hefima:)

Biegła ile sił w nogach, wciąż nie mogąc uwierzyć w to czego przed chwilą się dowiedziała, niebyła w stanie zrozumieć, dlaczego okrutny los ją tak każe odbierając jej wszystko co kocha. Łudziła się, że to wszystko to tylko zły sen, z którego wkrótce się obudzi. Oczy miała całe czerwone od setek łez, które wylała przez te kilkanaście minut biegu, potknęła się i upadła bezsilnie na ziemię tracąc przy tym przytomność.

„Czy ja umarłam?” – pomyślała wpatrując się w pustkę, która ją otaczała. Nawet jeżeli… – pomyślała – moje życie i tak już nie ma najmniejszego sensu… Tak nawet było by lepiej, nie cierpiałabym tak, a tutaj czuję się tak przyjemnie… czuję takie ciepło, spokój i ukojenie. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. Nagle pojawił się mały promyczek, z którego rozbłysło światło, a gdy przygasło ukazała się przed nią ChibiChibi.

– Witaj księżniczko. – powiedziała aksamitnym głosem mała dziewczynka.

– ChibiChibi… – w oczach Usagi ukazały się łzy – tak bardzo za Tobą tęskniłam… – powiedziała cicho i przytuliła z całej siły małą pociechę.

– Ja za Tobą też tęskniłam. – uśmiechnęła się do niej czule.

– Gdzie ja jestem? Umarłam? – zapytała dziewczyna.

– Nie… Jesteś tutaj, abym pomogła Ci zrozumieć… Aby ukoić Twój ból, który w tej chwili nosisz w sercu przez czyny które w Srebrnym Milenium wyrządził Ci Chaos… – posmutniała

– Proszę nie rozmawiajmy o tym… – w oczach Usagi zagościły znowu łzy.

– Nie martw się księżniczko czeka Cię o wiele lepsza przyszłość u boku tego, którego pokochałaś bardzo dawno temu, bo tak właściwie to czym jest miłość? Czy to co czujesz do Mamoru możesz tak określić? Wiem, że dużo razem przeżyliście, że on zawsze Ci pomagał, ale nie zapomnij, że  zawsze ta pomoc była czymś uwarunkowana.  Bycie z kimś dla dobra świata, bo tak ktoś Wam wmówił, na pewno miłością nie jest.

– Ale czym w takim razie jest miłość?! – zapytał spoglądając badawczo na dziewczynkę.

– Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna. Pamiętaj, że siła duszy tkwi w oczach człowiek, dlatego musisz zwracać uwagę na języku znaków nic we wszechświecie nie dzieję się bez przeczyny, każde spotkanie ma swój cel. Jednak nade wszystko musisz pamiętać, że musisz iść do kresu swojej własnej legendy.

– Ohh, ChibiChibi jakie to wszystko skomplikowane, nic z tego nie rozumiem… – posmutniała.

– Zrozumiesz w swoim czasie, a teraz spij… – dotknęła lekko twarz dziewczyny, która powoli znikała – Wszyscy bardzo się o Ciebie martwią…

Gdy dziewczyna zniknęła mała dziewczynka wypowiedziała słowa ze smutkiem…

– Dlaczego tak się dzieję, że nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż przed oczyma…- po czym i jej ciało znikło.

Świątynia.

Dziewczyny wpatrywały się w swoją księżniczkę, która leżała na łóżku z wyrazem spokoju na twarzy, nic nie wskazywałoby na to, że znajduję się w takiej pozycji już od kilku tygodni.

– Gdzie oni są! – powiedziała rozgoryczonym głosem Rei.

– Mam nadzieję, że otrzymali moją wiadomość i niebawem się zjawią, dla nich Usagi była tak samo ważna jak dla Nas. Według moich obliczeń powinni tu być lada moment. – powiedziała Ami.

– Mam nadzieję, że Yaten, jako gwiazda ocalenia będzie w stanie ją uratować… – uderzyła pięścią o stół bezsilna Mako.

– Napewno przybędą… Dajcie im jeszcze chwilę czasu… – powiedziała zamyślona Minako.

– Jak tak dalej pójdzie to Usagi zostanie śpiącą królewną, a my nie jesteśmy w stanie nic zrobić, aby jej pomóc… Wszystko przez tego przeklętego Mamoru… – zacisnęła dłonie ze złości czarodziejka z Marsa.

– Króliczku!!! – wbiegł niewiadomo skąd ciemnowłosy mężczyzna, nie zwracając uwagi na pozostałe dziewczyny, podbiegł do łóżka całując rękę śpiącej dziewczyny. Za nim weszli jego towarzysze.

– Jesteście! – krzyknęły równocześnie wszystkie dziewczyny.

– Yaten, błagam użyj swojej mocy, a może ona w końcu się obudzi… – podbiegła do mężczyzny blondwłosa dziewczyna mając w oczach łzy.

– Nie wiem czy umiem jej pomóc, ale spróbuje… – chłopak chciał już się przemienić, gdy nagle śpiąca dziewczyna delikatnie otworzyła oczy. Nikt nie zauważył tej sytuacji nawet Seiya, który w tym momencie tulił rękę Usagi.

– Seiya! – powiedziała cicho. Wszyscy raptownie wbili wzrok w miejsce leżącej do tej pory dziewczyna, ta zaś leciutko wstała i mocno wtuliła się w chłopaka…

Reklamy

2 myśli na temat “Part III

  1. Całe szczęśćie , że Seiya już się pojawił… Jestem ciekawa jak dalej rozwinie się cała akcja. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :D i pozdrawiam

  2. nawet nie wiesz jak bardzo się ucieszyłam gdy zobaczyłam u ciebie kolejny wpis rozdział świetny ,Usa spała kilka tygodni no i dobrze że Seyia wrócił i jestem bardzo ciekawa jak to dalej się potoczy czekam więc niecierpliwie na ciąg dalszy i pozdrawiam :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s