Promyk Miłości

Rozdział VIII

♥♥♥

Usagi otworzyła oczy zaledwie po kilku minutach, nie pamiętając zupełnie co się stało i gdzie właściwie jest. Jej oczom ukazała się postać dobrze jej znana o granatowych oczach. Zszokowana takim obrotem sprawy i faktem, że znajduje się na osobności z tym przystojnym młodzieńcem, szybko wstała na równe nogi i zaczęła zasypywać ciemnowłosego masą pytań.

– Co ja tutaj robię? Gdzie jesteśmy? Jak się tutaj znalazłam i dlaczego do jasne cholery niczego nie pamiętam! – zaczęła wymachwiać rękami i udając złość zaczęła grozić palcem swojemu rozmówcy. W gruncie rzeczy była bardzo zadowolna z takiego położenia sprawy, gdyż marzyła o tym, aby znaleść się w takiej sytacji, gdzie mogła spokojnie porozmawiać ze swoim ukochanym. Nie sądziła jednak, że ta rozmowa obierze taki tor z którego on zbytnio nie będzie zadowolona.

– Uspokój się! Przestań wymachiwać tymi rękami, przecież nic Ci nie zrobię. – złapał się za czoło mężczyzna – Wiem dobrze, gdzie zasnęłaś ubiegłej nocy… – powiedział z dumą i grymasem uśmieszku –  Ciekawe co by na to powiedziały Twoje wojewniczki, Księżniczka Kakyu i pozostałe osoby mieszkające w pałacu, a już nie wspomnę o Twoim ukochanym, za którym jak słyszałem bardzo tęsknisz co on by powiedział jak by się dowiedział, że zasnęłaś przy boku innego mężczyzny i to już pierwszej nocy? Księżycowej Księżniczce tak niewypada czyż nie?

Usagi otowrzyła usta ze zdumienia. Nie wierzyła w słowa wypowiedziane przez Seiyę. Mało to, że wiedział o tym, iż zasnęła przy jego boku to w dodatku musiał słyszeć jej płacz oraz tęsknotę tamtego wieczoru, kiedy zemdlał pod oknem jej pokoju. Ta sytuacja właśnie musiała wywołać w nim ten zawrót, jednakże nie przywróciła mu pamięci, gdyż do tej pory niewiedział, że mówiła o nim samym. Ale właściwie czego on od niej oczekuje? Po co jej to mówi? Uśmiechnęła się w duchu – Jak zawsze, podstępny Seiya. – Chąc jakoś wyjść z sytaucji postanowiła spróbować nie przyznać się do tego o czym do niej mówi.

– Co to za bajki? Obudziłam się w swoim pokoju i tam zasnęłam! Nie wkęcaj mi tutaj takiej ciemnoty!

– Dobrze wiesz, że mówię prawdę. Sam Cię zaniosłem do pokoju, aby nie wzbudzić jakiś niepotrzebnych plotek, niewiem jakim cudem znalazłaś się w moim pokoju, być może martwiłaś się moim omdleniem nie znam Cię na tyle, aby to stwierdzić. – Usa tylko powiedziała w myślach znasz mnie lepiej niż Ci się wydaje – Mam dla Ciebie jednak propozycje… – powiedział uśmiechając się szeroko i dumnie.

– Jaką propozycję? Coś Ty znowu mądrego wymyśliłeś? – powiedziała nie zważając na słowa jakie wypowiedziała.

– Znowu? – zapytał zszokowany granatowooki.

Usa uświadomiła sobie, że nie potrzebnie użyła słowa „znowu” , znała doskonale pomysłowość Seiyi, lecz w tym wypadku musiała się zachowywać przecież, jakby nic przedtem nie przeżyli.

– No znowu! Już jednym genialnym pomysłem się dzisiaj wykazałeś porywając mnie tutaj! – z ulgą odetchnęła, gdy udało jej się wybrnąć z tego pechowego słowa.

– No przyzwyczajaj się moja droga ja słyne z najbardziej rozrywkowych pomysłów. – zaśmiał się ciemnowłosy.

– W takim razie mów czego odemnie oczekujesz?

– Musisz mi pomóc uwieść swoją koleżankę Minako w przeciwnym razie powiem wszystkim, że zasnęłaś przy moim boku tamtej nocy. – powiedział czekając na reakcję złotowłosej.

Usa nie wierzyła własnym uszą, ostry miecz przebił na wylot jej serce, gdy tylko się dowiedział, że jej ukochany jest zainteresowany jej najlepszą przyjaciółką. Połknęła głośno ślinę i z wielkim wyrzyutem zaczęła krzyczeć:

– Że co mam zrobić?! Jesteś bezczelny jak możesz mnie wogule szantażować! W dodatku w taki sposób nie będę niczego robiła za plecami Minako! – ledwo co powstrzymywała łzy, chciała upaść, wyznać mu wszystko, ale była bezsilna.

– A Tobie co się stało? Wiem, że jestem przystojny i ciężko Ci się opierzeć mojemu urokowi, ale niechcę nikomu Ciebie odbijać masz swojego Księcia, którego przecież Kochasz co Cię w takim razie ugryzło? – zapytał coraz bardziej zszokowany zachowaniem dziewczyny Seiya – A pozatym mnie Minako nie interesuje chcę poprostu trochę dokuczyć mojemu srebrnowłosemu bratu. Widziałem jak na nią patrzy w życiu niewidziałem w jego oczach jakiej iskry, znam go od zawsze i dobrze wiem, że mu się podoba, a żeby nie poszło mu zbyt łatwo chcę się trochę z nim podroczyć. – odparł z zadowoleniem ze swojego planu.

– Nie bądz śmieszny! Nie jestem zainteresowana Twoją osobą! – odwruciła się na pięcie, aby zakryć swój wyraz twarzy pokazując ulgę z faktu, że jej ukochany nie jest zainteresowany Minako. Przez jej roztargnienie i nieuwagę potknęła się o wystający korzeń i upała na ziemię. Nagle ból w kostce, który już znacznie ustawał wznowił się i to z dwóktotną siła.

Seiya podszedł parę kroków do leżącej Usagi, schlił się patrząc głęboko w jej już coraz bardziej szklane oczy od bólu.

– Nic Ci się nie stało? Coś Cię boli? – zapytał, bo zaczął się martwić o złotowłosą.

– Moja kostka… – zaczęła płakać – Boli!!! Jeszcze bardziej niż ostatnio. – powiedziała przez łzy.

– Jakto jeszcze bardziej? – zapytał.

– Tamej nocy… – zaczęła – Chciałam Ci jak najszybciej pomóc, więc zeskoczyłam z balkonu i chyba wtedy pierwszy raz ją nadwyrężyłam… – płakała dalej.

– Badał Cię ktoś?

– Nie, chciałam dziś poprosić Ami ale jeszcze nie zdąrzyłam.

– Spróbuj wstać zaprowadzę Cię do pałacu musisz jak najszybciej ją zbadać. – powiedział poważnym tonem Seiya.

Usagi próbując wstać o mały włos, a znów by się nie wywróciła, jednak dobry refleks ciemnowłosego nie pozwolił jej zderzyć się poraz kolejny z ziemią.

-Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie jak Cię tam zaniosę. – Seiya wziął dziewcznę na ręcę przy czym obdarzył ją swoim przecudnym łobuziarskim uśmieszkem, pomino protestów Usa wkońcu przytaknęła, że tak będzie lepiej. Pomimo bólu była bardzo szczęśliwa, że ma ukochanego tak blisko siebie, w końcu w pewnym sensie mogła się do niego przytulić nie wzbudzając tym najmniejszych podejrzeń ze strony ciemnowłosego.

Reklamy

12 myśli na temat “Rozdział VIII

  1. Jestem Pierwsza!!! Moje podejrzenia się jednak sprawdziły jupi!!!! Ale kiedy przeczytałam żeby Usa mu pomogła uwieść Minę to zastygłam w bezruchu. Dobrze jednak że Seiya się nie zakochał w naszej Venus.To było boskie. ;)

  2. o tak w 100%procentach popieram koleżankę rozdział super ale niech Seyia już nie żartuje w ten sposób bo dostanę zawału :))) czekam więc niecierpliwie na ciąg dalszy i pozdrawiam :)

  3. Całe szczęście, że Seiya nie zakochał się w Wenus. Chyba bym zawału dostała:D

  4. No, on to ma pomysły „znowu” hihi :) Dobrze, że Yaten taki zapatrzony w Minako, a Seiya już niech się nie zgrywa bo mi też serce stanęło na moment.

  5. Jednym słowem o rozdziale: SUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPER. Zastanawiam się tylko, kiedy nasz Seiya odzyska pamięć? I muszę przyznać, że ulżyło mi gdy przeczytała, że udaje zainteresowanie Minako, tylko po to by zmusić Yatena do działania. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy i pozdrawiam Księżycowo

  6. Następny rozdział postaram się wstawić do końca tyg. max w przyszłym :) jak narazie zapraszam do nowego opowiadania Prince of the Moon :)

  7. Seya jak widac to łobuz i droczy sie z Usa,
    biedna dziewczyna ciekawa jestem ile wytrzyma
    takie traktowanie, szkoda ze nie pamieta on co
    sie działo na ziemi i ciekawie czy sobie coś przypomni.

  8. Rozdzial SUUUPER domyśliłam się Ze to Seiya porwał Use. Kiedy następny rozdział??? Czekam z niecierpliwością. POZDRAWIAM Cieplutko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s