Jednorazówki

I wish I could have met you earlier…

Stała na balkonie wypatrując tej pierwszej gwiazdki, aby móc wypowiedzieć życzenie, które było dla niej nie realne jednak marzyła o tym i z całej siły wierzyła w to, że tej nocy może jakimś cudem się spełni, nie zważając na konsekwencje tego czynu. Bardzo mocno wierzyła w to, choć wydawało jej się, że jest to bardzo dziecinne, wierzyć w takie rzeczy. Gdy wkońcu pierwsza gwiazda się pojawiła wypowiedziała głośno słowa :

– Chciałabym, móc Cię spotkać wcześniej. – po jej policzku popłyneła łza, która zmieniła się w ciepłe światło. Gdy zamknęła oczy przypomniała sobie wszystkie chwilę spędzone z osobą, którą kocha. Powoli otoworzyła oczy, a przed nią ukazała się postać mężczyzny o grantowych oczach oraz długich ciemnych włosach związanych sznurkiem. Jej oczy przepełnione były niedowierzaniem, nie umiała wyjaśnić tego co widzi. Czarowłosy podszedł do niej prztulił mocno do siebie i ucałował w czoło.

– Widzę, że bardzo za mną tęskniłaś króliczku. – powiedział uśmiechając się czule.

– Ale jakim cudem się tu znalazłeś! Seiya!! – dziewczyna mocniej wtuliła się w ukochanego, niedowierzając, że trzyma ją w ramionach.

– Przecież, niemogłem Cię zostawić najdroższa w tym pięknym dniu, a zresztą obiecałem, że spędzimy te święta razem.

– Obiecałeś? – zdziwiła się dziewczyna.

– Nie pamiętasz? – zdziwił się.

– Przecież, niewidzieliśmy się tyle czasu, jak mogłeś mi to obiecać? – zapytała dziewczyna nie dowierzając w całą sytuację.

– Kochanie, wiem, że dwa tygodnie to sporo czasu już po jednym dniu nie umiałem znaleść miejsca bez Ciebie, ale przecież wtedy rozmawialiśmy o świętach. Zresztą nieważne, choćmy na dół już wszyscy na nas czekają zapewne. – odbarzył ją swoim najpiękniejeszym uśmiechem.

– Wszyscy?! To znaczy kto? – miała w głowie tysiąc myśli, jak to mogło się stać, co się dzieje!

– No jakto kto? Dziewczyny, moi bracia, twoi rodzice, Shingo i twoja najukochańsza siostra Chibiusa. – ostatnie zadanie wypowiedział z lekkim sarkazmem.

– Chibiusa?!  Co ona tutaj robi?

– Jakto co? Mieszka w tym domu tak samo jak Ty i Shingo. Kochanie uderzyłaś się w głowę czy coś Ci się stało? – zapytał coraz bardziej martwiąc się zachowaniem ukochanej granatowooki mężczyzna.

Usagi zmieszana coraz bardziej sytuacją nieumiała odpowiedzieć na to pytanie. Nie miała pojęcia co się dzieję, ale postanowiła nie zadawać już pytań, nie interesowało ją to co się stało, miała to czego najbardziej pragnęła czyli ukochanego przy jej boku.

– Dałeś się nabrać ! – nagle postanowiła wybrnąć jakoś z opresji – Pamiętam wszystko, chciałam zobaczyć tylko Twoją reakcję jak będę udawać, że nic nie pamiętam, ale chyba troche przesadziłam. – szybko wymyśliła jakąś historię, aby nie wzbudzić podejrzeń w swoim zachowaniu.

– Mój głuptasie, a już zaczołem się martwić o Ciebie. – powiedział a następnie objął po raz drugi dziewczynę oraz musnął jej malinowe usta. – Chodzmy już na dół, bo będą nam dogryzać jakbyśmy Bóg wie co tutaj robili. – powiedział puszczając jej oczko, po czym chwycił ją za rękę.

Usagi w głowie miała mętlik i tylko jedno zdanie ” Ja chyba śnię!”

Wszyscy już czekali na nich na dole. Zajęci rozmową pomiędzy sobą, nawet nie zauważyli kiedy zeszli. Mako i Rei bawiły się z Chibiusą, Shingo pomagał rodzicą, Ami rozmawiała z Taikim, a Minako przytulała się do Yatena, który był z tego faktu zadowolony. Nagle Seiya zabrał głos:

–  Moi drodzy! Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam wszytskiego najlepszego! Korzystając z okazji, że jesteśmy wszyscy w komplecie… – zaczął szukać czegoś w kieszeni swojej marynarki, po czym wyjął małe pudełko – Dobrze wiecie jak bardzo Kocham Usagi, jesteśmy już ze sobą sporo czasu, także uważam, że nadszeł już odpowiedni moment, aby zrobić krok do przodu. – naglę klęknoł i otworzył podełko z którego wyjął piękny pierścionek. –  Panno Usagi Tsuki czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną? – nagle zapadła cisza, wszystkie oczy skierowały się w stronę Usy.

– Mój ukochany, to że jesteśmy razem jest dla mnie czymś pięknym nie do opisania, nie umiem bez Ciebie normalnie fukcjonować już teraz sprawiasz, że jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie, zatem moja odpowiedz to… – nagle na moment zamilkła – Tak, Kocham Cię i chcę być Twoją żoną!

Wszyscy zaczęli bić brawa, Usa poraz kolejny wtuliła się w ukochanego, niewiedziała co się właściwie stało i jak to wszystko jest możliwe, nie zawracała sobie tym głowy, wkońcu postanowiła pomyśleć o sobie, o swoim szczęściu, wiedziała, że ta rzeczywistość jest taka jaką sobie wymarzyła wkońcu przecież miała swoją miłość, tak właśnie wyobrażała sobie najpięknijesze Święta w jej życiu!

2006Christmas-Seiya-toUsagi

Reklamy

4 myśli na temat “I wish I could have met you earlier…

  1. hmmmmm… fajne ale za krótkie …no a kiedy zaczniesz kontynuować kolejne rozdziały opowiadania ??? pozdrawiam :)))))) WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !:)

  2. Piękne i takie świąteczne… oby więcej takich :) i czekam na rozdziały Twojego opowiadanka. W ciekawym momencie skończyłaś, a ja już się rozkręciłam. Długo jeszcze będziesz się nade mną znęcać? :)

  3. Fajniutki przerywnik, tylko odrobinę przy krótki. Niecierpliwie czekam na nowe rozdziały twoich opowiadań i pozdrawiam Księżycowo. Życzę wesołych, pogodnych i szczęśliwych świąt :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s