Jednorazówki

Minako&Yaten

Czy tak właśnie musiało być… Dlaczego, on właśnie tak utkwił mi w pamięci, przecież jeszcze tak nie dawno z taką łatwością zakochiwałam się, w każdym napotkanym facecie, a teraz nawet na nich nie zwracam uwagi, jestem taka inna jak nie ta Minako… Co się właściwie ze mną stało…

Minęło kilka pięknych lat zanim Minako zapomniała, a przynajmniej tak jej się zdawało. Skończyła studia, ułożyła sobie życie, znalazła sobie wkońcu chłopaka i wszystko by zakończyło się jak w bajce, gdyby nie to jedno spotkanie…

Umówiła się ze swoim chłopakiem na romantyczną kolacje w jednej z najdroższych restauracji w Tokio. Była już praktycznie gotowa, gdy jej chłopak Hiro podjechał po nią.

– Wejdź proszę, kochanie za 5 minut będę gotowa!

– Dobrze skarbie, nie śpiesz się mamy jeszcze chwilę czasu, poczekam.

Po wiecej niż 5-ciu minutach Minako zeszła na dół, gdzie czekał na nią jej wybranek, wyglądała jak zawsze czarująco. Mężczyzna nie mógł uwieżyć, że tak piekna kobieta należy właśnie do niego.

– Gotowa? W takim razie możemy już iść.

– Tak, jak najbardziej. Przepraszam że musiałeś tyle na mnie czekać.

– To nic, już się przyzwyczaiłem.- puścił jej oczko, a ona początkowo udała obrażoną, lecz potem razem wybuchli śmiechem.

Restauracja.

Mężczyzna jak na człowieka z klasą przystało, pomógł Minako zająć miejsce potem usiadł na swoje i zawołał kelnera. Po zjedzeniu posiłku, mężczyzna zamówił szampana, tego którego Minako najbardziej lubiła. Gdy kelner podał trunek i nalał szampana do kieliszków mężczyzna wstał.

– Minako, moja ukochana bardzo długo czekałem na tą chwilę, bardzo Cię Kocham czy uczynisz mi zaszczyt… – mężczyzna już chciał klęknąć przed Miną, gdy nadle niespodziewanie zjawił się pewien mężczyzna.

– Ta panna jest już zajęta, właśnie chciała powiedzieć że z Tobą zrywa, lecz Ty ją wyprzedziłeś i przez to wyszedłeś na kretyna. – srebrnowłosy mężczyzna z ironicznym uśmiechem na twarzy podszedł do siedzącej jak osłupiałej dziewczyny i chwycił ją za rękę, aby poszła w jego kierunku.

– Yaateen… Co Ty…. ? – zszokowana dziewczyna zdołała jedynie tyle wydusić z siebie, jej nogi jak zaczarowane, podążyły za chłopakiem, była jak zachipnotyzowana, nie opchodził ją świat dookoła, liczył się tylko on, tylko na niego patrzyła, łzy napływały jej do oczu, rozum odmawiał posłuszeństwa, a ciało samo napotkało się na ciało srebronowłosego..

– Ale chwileczkę!! – oburzył się Hiro – Co to wszystko ma znaczyć? – To jest moja dziewczyna, nie dotykaj jej? Minako powiedz coś do cholery! Obudź się z tego transu!- mężczyzna zupełnienie niewiedział co się dzieje.

– Hiro, przepraszam muszę porozmawiać z Yatenem na osobności… Bardzo długo się niewidzieliśmy, tą rozmowę możemy przełożyć na kiedy indziej…

–  Co Ty mówisz dziewczyno?! Chciałem się Tobie oświadczyć, a nagle ten typ wparowuje tu, jak gdyby nigdy nic mówi że zajęta jesteś? Że chcesz ze mną zerwać, o co Tu chodzi? To Twój kochanek? Powiedź coś w końcu… – mężczyzna nie wytrzymał zaczął krzyczeć i szarpać Minę.

– Zostaw ją, nie pozwolę Ci jej obrażać, nie słyszałeś, że chce ze mną porozmawiać, nie umiesz uszanować jej woli??! To że jesteś tępym kretynem to już nie moja wina, skoro nie ufasz swojej dziewczynie widocznie na ciebie nie zasługuje. – powiedział coraz bardziej rozwścieczony Yaten.

– Uspokójcie się… Kłótnia do niczego nie prowadzi, a Ty Yaten następnym razem się normalnie przywitaj, a nie opowiadasz nie stworzone histori… –  powiedziała Mina już powoli dochodząc do stanu normalności.

Yaten jedynie zdobył się na swój złośliwy uśmieszek i pomyślał –  To się jeszcze okaże, tylko wyprzedziłem fakty, dobrze wiem…

– Dość tego zamieszania. Yaten mnie odwiezie, a do Ciebie Hiro jutro zadzwonię, wybacz, ale naprawdę mam ważne rzeczy do omówienia z Yatenem, jutro wszystko Ci wyjaśnię. Dobranoc. – odwróciła się na pięcie, a w raz za nią podąrzył Yaten.

– Niewiem czy jutro będziesz miała co wyjaśniać… Żegnam! – powiedział wściekły Hiro.

– Nawet jeżeli, to twoja strata głupcze… – odparła Yaten.

Siedzieli w samochodzie nie odzywając się do siebie, każde z nich miało mętlik w głowie… W końcu dojechali do miejsca.

– Ale ja tu nie mieszkam? Gdzie jesteśmy? – zapytała zszokowana Mina.

– Tu jest moje mieszkanie, tam na spokojnie porozmawiamy, chyba się mnie nie boisz? – uśmiechnął się srebrnowłosy.

– Ja ? Chyba kpisz, dobrze jak wolisz możemy porozmawiać u Ciebie, może w końcu mi powiesz co Cie sprowadza na naszą planetę mam nadzieje, że nie jest nim jakiś nowy wróg? Reszta chłopaków czeka już u góry? – powiedziała zainteresowana Mina.

– Zaraz się wszystkiego dowiesz, jedyne co mogę Ci powiedzieć to to, że jestem sam, bez braci… – powiedział zadowolony z faktu, że jak narazie jego plan idzie po jego myśli.

– Dobrze w takim razie prowadź… – otworzyła drzwi od auta na znak, że już dłużej nie wytrzyma tych wszystkich niespodzianek…

Mieszkanie Yatena

– Rozgość się, może się czegoś napijesz? – zaproponował srebrnowłosy.

– Nie, dziękuje. Nie przyszłam tutaj po to, aby się czegoś napić tylko w końcu czegoś się dowiedzieć… Dlaczego akurat do mnie przyszedłeś i to akurat w najmniej odpowiednim momencie! – udała urażoną.

– Bo lubię ratować damy z opresji. – odparł z uśmiechem.

– Nie żartuj sobie, tylko mów co Cię sprowadza, bo nie mam całej nocy.

– Właściwie, to wróciłem żeby Cię uwieść, Aino. – przysunął swoją twarz do jej, tak blisko, że o mało, a ich usta by się nie złączyły.

– Dość tych żartów, co Ty sobie wogule wyobrażasz?! Wygadywać takie bzdury! Mów konkretnie, bo jakoś Twoje żarty mnie nie bawią. – powiedziała na jednym bezdechu dziewczyna, której prawie serce wyskoczyło z gardła.

– Ależ, ja jestem całkowicie poważny. Tak naprawdę wróciłem tylko i wyłącznie dla Ciebie, nic nam nie zagraża, nie czyha na nas nowy wróg. Poprostu, po tylu latach cały czas tkwisz w mojej głowie, nie umiem Cię z niej wyrzucić. Na początku, gdy zaczęliśmy odbudowę naszej planety było mi zdecydowanie łatwiej, sądziłem, że to wkrótce przejdzie, nawet nie zdawałem sobie sprawy co się ze mną dzieję. Zachowywałem się zupełnie tak samo jak mój braciszek Seiya, który do tej pory nie może zapomnieć o swoim króliczku. Wariowałem na tej planecie, nie umiałem znaleźć sobie miejsca. Cały czas mi się śniłaś! Co Ty właściwie ze mną zrobiłaś, nie poznawałem samego siebie. Cały czas tkwiły mi w pamięci Twoje słowa z castingu, że każdy człowiek powinien realizować swoje marzenia. Ja moich marzeń już nie miałem na mojej planecie.. Moim marzeniem było i jest bycie przy Tobie… Minaa ja Cię Kocham… – wraz za zakończeniem swojej wypowiedzi srebrnowłosy dotknął twarz dziewczyny, która była cała mokra od łez, przytulił ją do siebie, a potem obdarzył Minę delikatnym pocałunkiem.

Stała jak osłupiała, słysząc słów chłopaka, za którym jej serce wiecznie tęskniło i którego cały czas kochała. Nie mogła uwierzyć, że to dzieję się naprawdę, czuła się jakby znajdowała się w raju.

– Ja Ciebie też Kocham Yatenku, tak długo na Ciebie czekałam… – powiedziała cicho, lecz z całego serca i duszy.

Gdy ich usta ponownie się złączyły, a języki zaczęły się przeplatać jak w tańcu, wiedziała, że na tą chwilę czekała całe życie…

Reklamy

8 myśli na temat “Minako&Yaten

  1. „Minaa ja Cię Kocham…” wiem, że to raczej powód literówki, że Minaa przez dwa „a” ale i tak się ucieszyłam hihi ;D Nie no rozdział cud! I mój drogi Y <33 No kocham! Jak zawsze piękne wejście i genialne teksty srebrnowłosego :) Ja chcę ciąg dalszy! To nie może być jednorazówka. Rozpłacze się zaraz :((

  2. No fakt to literówka :P no ale… można to odczytać według własnego uznania :D
    Powiem Ci szczerze że pisałam to z myślą o jednorazówce ale… wpadłam na pomysł żeby może to jednak delikatnie kontynuować i oczywiście połączyć naszą drugą kochaną parę za pomocą swatek w postaci Miny i Yatena xD lecz jeszcze niewiem czy wciele to życie dlatego nic nie obiecuje :))

  3. Bardzo lubię Yatena i Minako, dlatego cieszę się, że napisałaś jednorazówkę:) No ładnie, rozwijaj się dalej i zobaczymy, co jeszcze nam przedstawisz;)

  4. mnie również podoba się ta jednorazówka jest suuuuuuuper i proszę o więcej oczywiście nie zapominając o kolejnych rozdziałach pozdrawiam :)

  5. Moje kochane myślę że jeżeli dobrze pójdzie to kontynuację tej jednorazówki wstawie do końca tego tygodnia :)

  6. Kocham, po prostu kocham M&Y dlatego tak bardzo spodobało mi się twoje opowiadanie. Mam nadzieję, że jeszcze napiszesz coś z nimi w roli głównej! *.*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s