Promyk Miłości

Rozdział V

Dzień szybciej na planecie Kimnok…

– Mam do przekazania Wam ważną informacje. – powiedziała księżniczka patrząc na swoich Gwiezdnych Wojowników.

– Coś się stało Księżniczko? Coś Tobie zagraża bądź naszej planecie? – spytał najwyższy z trzech stojących mężczyzn.

– Nie, moi drodzy. Spodziewamy się gości, a w zasadzie dwóch legendarnych wojowniczek wraz z Księżniczką Serenity z czasów Srebrnego Milenium. Przybędą z planety zwanej Ziemią, na której w tej chwili się znajdują, aby złożyć nam wizytę.

– Wizytę? – zdziwił się srebrnowłosy mężczyzna – Czego one od nas chcą? – skrzyżował ręce, nie kryjąc swojej irytacji.

– Yaten-chan, nie bądź niegrzeczny. – zmierzyła go surowo księżniczka – Przybywają do nas w celu odnalezienia ostatniej mocy Srebrnego Kryształu, który według moich informacji znajduję się na naszej planecie.

– Srebrnego Kryształu? – zapytał ostatni z wojowników.

– Tak, Srebrny Kryształ jest w posiadaniu Księżniczki Serenity, dzięki całkowitej mocy jaką może zdobyć jest w stanie pokonać każdego rodzaju zło i ocalić naszą galaktykę przed każdym zagrożeniem. Waszym zadaniem, jako że jesteście moimi wojownikami jest udzielenie wszelkiej pomocy naszym gościom.

– Nie będę pomagał żadnym dziewuchą! – zaprotestował srebrnowłosy.

– To nie jest prośba tylko rozkaz. – powiedziała stanowczo Kakyuu.

– Ale jak mamy im pomóc? Przecież do tej chwili nie mieliśmy pojęcia, że coś takiego istnieje, nie wiem nawet czego szukamy. – powiedział brązowowłosy.

– Wiem, Taiki lecz myślę, że w jakiś sposób napewno będziecie w stanie im pomóc. Choćby w taki, że pomożecie im się tu za klimatyzować i oprowadzicie dziewczyny po pałacu. Jak tylko przybędą urządzimy uroczysty bal na cześć naszych nowych gości, aby mogły poznać tutaj wszystkich.

– To świetny pomysł Księżniczko. – uśmiechnął się szarmancko ciemnowłosy.

– A temu znowu w głowie jakieś romanse z nowo przybyłymi pannami… – złapał się za czoło srebrnowłosy.

Widząc ten obrót nowej sytuacji wszyscy raptownie wybuchli śmiechem.

– Dobrze, to wszystko co chciałam Wam przekazać. Możecie odejść do swoich komnat. – powiedziała Kakyuu.

Wszyscy rozeszli się w swoje strony. Jedynie Seiya postanowił przed pójściem do komnaty wyjść na dwór się przejść, aby nabrać świeżego powietrza. Po kilku minutach spaceru, zatrzymał się i spojrzał w niebo, które tej nocy było bardzo gwieździste. Ogarnęła go niespotykana jak sądził do tej pory radość, której nie umiał sobie wyjaśnić. Po czuł się, jakby miał już niebawem spotkać osobę za którą bardzo tęsknił nie wiedząc nawet kim ona jest. Nie chcą długo myśleć nad swoim zachowaniem, gdyż nie wiedział czym było ono spowodowane postanowił wrócić do środka, aby w końcu dać odpocząć swoim zmysłom.

Południe, w oczekiwaniu na spotkanie…

Wszyscy wiedzieli że lada moment na ich planecie zjawią się trzy dziewczyny, każdy z niecierpliwością czekał na ich przybycie. Gdy nagle im oczom ukazały się trzy światła, które rozświetliły się niedaleko pałacu przy moście, którego otaczała polana. Nagle, gdy światła zgasły zobaczyli trzy kobiety podąrzające w kierunku Królestwa…

W tym samym czasie…

– Jak tu pięknie, twój sen Usagi nie był, aż tak wyraźny, aby dostrzec to wszystko co w tej chwili widzą moje oczy… – powiedziała radośnie Minako, chcą jakoś rozładować sytuacje.

– Tak, masz racje. – powiedziała Usagi – Tylko nie to jest teraz najważniejsze, jak mamy się zachować? – powiedziała smutno – Tak długo ich niewidziałyśmy, a teraz mamy się zachować jakbyśmy ich nie znały…

– Niestety Usagi. – spojrzała na przyjaciółkę niebieskowłosa –  Nie mamy innego wyjścia, oni na razie nie mogą się dowiedzieć że się znamy, sami muszą sobie to przypomnieć…

– Tak wiem, chodźmy więc, już wszyscy na pewno na nas czekają… – spojrzała na swoje towarzyszki dziewczyna stojąca na środku – Jakoś musimy dać radę…

Dalszą drogę przeszły w milczeniu, gdy już były u celu widziały tylko jak wielkie drzwi od Królestwa uchylają się, aby mogły wejść…

Weszły zdecydowanie, gdy przed nimi ukazały się cztery znajome postaci. Usagi nagle poczuła, że ma nogi jak z gąbki, gdy dostrzegła te rysy twarzy człowieka za, którym tak tęskniła. Jej serce rwało się w jego ramiona, tak bardzo chciała podbiec do niego, przytulić go i powiedzieć jak bardzo za nim tęskniła przez ten okres, gdy go nie było. Wyznać mu swoje uczucia i powiedzieć, że wszystko będzie już dobrze, że mogą ze sobą być, bo nic już nie stoi im na przeszkodzie do szczęścia, którego tak pragnęła przy jego boku. Ale nie mogła, szybko opanowała swoje emocje i jak przystało zachowywała się tak, jakby go widziała pierwszy raz w życiu.

– Witam Was bardzo serdecznie w moim Królestwie. Jestem Księżniczka Kakyuu a to moim towarzysze Fighter, Healer, Maker. – każdy z mężczyzn ukłonił się w geście przywitania nowo przybyłych dziewczyn – Miło Was widzieć na naszej planecie.

– Nam jest również miło Was poznać, bardzo dziękujemy Wam za pozwolenie nam przebywania na Waszej planecie. – powiedziała Usagi – Ja jestem Sailor Moon, Księżniczka Serenity za czasów Srebrnego Milenium, a oto moje towarzyszki Sailor Wenus oraz Sailor Merkury. – każda z dziewczyn wykonała podobny ukłon jak poprzednio mężczyźni – Miło by nam było, gdybyście mówili nam po imieniach, jakie posiadamy na Ziemi, ja jestem Usagi , to jest Minako a to Ami.

– Nie ma najmniejszego problemu Usagi. – powiedziała Kakyuu –  W takim razie Wy również mówcie nam po imieniu. Fighter to Seiya, Healer to Yaten a Maker to Taiki, do mnie mówcie po prostu Kakyuu. – powiedziała ze serdecznym uśmiechem księżniczka – Dziewczyny nie mogły uwieżyć, że chłopacy posiadają takie same imiona jak na Ziemi, nie umiały sobie wytłumaczyć jak to jest możliwe, lecz nie pokazały po sobie swojego zdziwienia. Księżniczka kontynuowała –  Napewno jesteście bardzo zmęczone po podróży przydzielę Wam moich wojowników, aby odprowadzili Was do Waszych komnat, odpocznijcie, bo wieczorem zorganizowaliśmy przyjęcie z okazji Waszej wizyty.

– Dziękujemy Kakyuu, nie trzeba było. – powiedziała Usa uśmiechając się ciepło –  Masz racje, jesteśmy troszkę zmęczone myślę, że to dobry pomysł, abyśmy odpoczęły.

– Dobrze w takim razie… –  księżniczka zwróciła się do swoich towarzyszy – Taiki odprowadź proszę Usagi , Seiya ty dotrzymaj towarzystwa Minako a Yaten Ty pokaż, gdzie znajduje się komnata Ami.

– Oczywiście Księżniczko. – powiedział Seiya – W takim razie chodźmy. – uśmiechnął się szarmancko czarnowłosy puszczając przy tym oczko do Minako, ta spłonęła rumieńcami, a Usagi widząc całą sytuację poczuła ukłucie w sercu.

Szybko podeszła do Taikiego chwytając go pod rękę , jakby takim zachowaniem chciała wzbudzić zazdrość Seiyi, lecz ten nie zareagował zupełnie na taki gest, który uczyniła Usagi w stosunku do Taikiego. Taiki zaś, również nie zareagował nie chcą urazić przy tym Usagi, tylko podążył szybkim krokiem w kierunku jej komnaty. Reszta zrobiła podobnie, żegnając przy okazji ciepło Kakyuu …

8 myśli na temat “Rozdział V

  1. No jest rozdział! Suuuper. Ja nie wiem jak dziewczyny wytrzymają udawając, że nie znają Three Lights. A na końcu mnie zaskoczyłaś. Byłam praktycznie pewna, że Usa pójdzie z Seiyą M/Y i A/T. To czekam na kolejne rozdziały. :))))
    Zapraszam też do mnie na halloween’ową jednorazówkę. Oczywiście jeśli masz ochotę i chwilkę czasu. :)

  2. A ja przez cały rozdział obgryzałam paznokcie z zniecierpliwienia,kiedy Usa spotka się z Seiyą. Myślałam też ” No niech wpadnie mu w ramiona!….” Rozdział świetny. Mam jedną uwagę: Proszę nie trzymaj Nas długo niecierpliwości……. Pozdrawiam i życzę dużo weny oraz uśmiechu:)

  3. Rozdział jak zwykle świetny nie mogę się już doczekać ciągu dalszego :)) Jak maja przedmówczyni Mam jedną uwagę: Proszę nie trzymaj Nas długo niecierpliwości……. Pozdrawiam i życzę dużo weny oraz uśmiechu:)

  4. Nawet nie wiesz jaką mi ogromną niespodziankę tym rozdziałem. Mam nadzieję że taka niespodzianka będzie miała miejsce w moje urodziny czyli 16 listopada ;) Nie mogę ja tak jak Mina myślałam że Seiya odprowadzi Usagi, a resztę pewnie znacie. Ciepło pozdrawiam i życzę dużo, dużo… weny.

  5. też myślałam że Seyia zajmie się Usą a tu taka niespodzianka no no mam nadzieję że szybciutko dasz nam kolejny rozdział czekam więc z niecierpliwością i pozdrawiam :)

  6. Ale zamieszanie z tymi parami. Błagam, tylko nie Yaten i Ami. Ona na niego nie zasługuje ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s