Promyk Miłości

Rozdział I

„Wybacz mi króliczku… „- powiedział głos z oddali. Dziewczyna słysząc głos chciała zapytać co mam wybaczyć tej osobie, lecz w tej chwili obudziła się zalana potem.

Czyżby ten głos należał do Seyii? Zadała sobie sama pytanie. Tylko on mnie tak nazywał- pomyślała…

Odruchowo wstała z łóżka i podeszła do okna. Spojrzała na niebo, było tej nocy takie gwieździste. Patrząc na gwiazdy wspominała swego przyjaciela, którego tak dawno nie widziała. Bardzo za nim tęskniła i nie raz zastanawiała się co u niego słychać, w końcu przez ten cały czas od powrotu na Kimnok ani razu się do niej nie odezwał – posmutniała –  tak bardzo jej go brakowało. Przecież obiecał… – pomyślała. Wspominała te wszystkie beztroskie chwilę przy jego boku ale także walkę, zawsze mogła na niego liczyć tyle razy ratował jej życie. Nigdy   by nie umiała o nim zapomnieć za dużo dla niej znaczył. Lecz czy był tylko jej przyjacielem? W końcu gdyby nim był to przez ten cały czas nie myślała by o nim tak ciepło jakby go kochała, nie brakowało by jej go aż tak bardzo, w końcu bardzo często o nim myślała nie umiała go wyrzucić z serca…  Po chwili zadumy odwróciła się i pokierowała w stronę swojego łóżka by dalej pogrążyć się w śnie. Miała nadzieje że choć tym razem sen da jej chwile wytchnienia.

Obudziła się dość późno jak to zawsze miała w zwyczaju, dochodziło już południe. Dzień był bardzo piękny postanowiła nie marnować go w domu dlatego wyszła na spacer. Szła  w  zamyśleniu, a w głowie ciągle słyszała ten głos ze swojego snu, taki jej znajomy… Gdy nagle na swojej drodze spotkała swoją najlepszą przyjaciółkę.

Minako: Usagi co Ty tutaj robisz? Nie spotykasz się dziś z Mamoru?
Usagi: Witaj Minako. Nie, Mamoru dziś nie ma czasu, musi się przygotować do egzaminów więc postanowiłam przejść się na spacer.
Minako: Więc mogę Ci potowarzyszyć. – odpowiedziała z uśmiechem dziewczyna.
Usagi: Tak, oczywiście może przejdziemy się do parku?
Minako: Jasne. – zawrzeszczała bardzo entuzjastycznie.
Usagi: Więc chodźmy. – uśmiechnęła się do niej delikatnie.

W parku:

Minako: Tyle się zmieniło od ostatniej wojny z Galaxią. Wszystko niby wróciło do normy, przy Tobie jest Mamoru, nie musimy już z nikim walczyć możemy w końcu zająć się naszym życiem. Szkoda tylko, że już Trzech Gwiazd z nami nie ma… – Minako posmutniała bardzo gdy wypowiedziała to ostanienie zdanie – Tęsknie za Nimi… – powiedziała cicho.
Usagi: Tak, tyle czasu wszystko wydaje się takie jakie powinno być, a jednak nie ma ich przy nas, w dodatku nawet się do nas nie odezwali od tamtego czasu… – dziewczyna również posmutniała. Niby wszystko było dobrze, ale nie tak wyobrażała sobie przyszłość. Mamoru owszem nie wyjechał do Stanów był dla niej czuły i opiekuńczy, spędzał z nią każdą chwilę, lecz czuła w sercu straszny ból i tęsknotę za swoim przyjacielem, którego tak jej brakowało. Nawet, wtedy gdy Mamoru wyjechał nie czuła się taka samotna jak teraz, pomimo tego, że miała przy sobie wszystkie osoby, które kochała. Do dnia dzisiejszego nie umiała sobie tego wytłumaczyć.

Po chwili ciszy nagle Minako zapytała.

Minako: Może spotkamy się dziś wieczorem z dziewczynami w Crown?
Usagi: Tak, to wspaniały pomysł! – ucieszyła się dziewczyna – To co może o 18:00 w Crown?
Mianko: Dobrze, zadzwonię do Rei i Mako a Ty wtedy zadzwoń do Ami.
Usagi: Super, w takim razie do zobaczenia o 18:00
Mianko: Do zobaczenia Usagi-chan!! – krzyknęła radośnie dziewczyna i pobiegła w stronę domu aby zacząć się szykować na spotkanie z przyjaciółkami.

Reklamy

15 myśli na temat “Rozdział I

  1. Bardzo się cieszę, że mamy kolejną fankę Usagi i Seiyi. Im więcej fanfików tym lepiej ;) Jestem ciekawa, jak dalej poprowadzisz to opoko i jaki dalej będą paringi. Po pierwszym rozdziale trudno powiedzieć, ale miły wstęp. Jeśli Usa już tęskni za Seiyą, to jest plus;)

  2. Widzę, że Ty też jesteś fanką sm i należysz do grona Usagi/Seiya. Cieszę się. :)) Miło, że zajrzałaś na mojego bloga. :)
    Co do opowiadania… na razie się nie wypowiadam bo to dopiero pierwszy rozdział, czekam na rozwój zdarzeń. :))
    Pozdrawiam

  3. Zawszę mnie cieszy gdy pojawia się nowa autorka pisząca o U/S. Wiec, wiele weny życzę!
    Co do rozdziału, czekam na dalsze. Czy mi się wydaje czy Mina tęskni za Yatenem?
    Ciekawy masz nick… czy coś oznacza?

  4. Moon jesteś bardzo spostrzegawcza :) to prawda Mina oczywiście tęskni za Yatenem ;) a jeżeli chodzi mój nick to jest on złożony z pierwszych dwóch liter każdej z Gwiezdnych Czarodziejek :D Healer, Fighter, Maker :D co oczywiście dało mi nick o nazwie Hefima :)
    Pozdrawiam :)

  5. Bardzo Wam wszystkim dziękuje za miłe komentarze! :) muszę się przyznać że już od dłuższego czasu śledzę Wasze blogi i jestem nimi oczarowana:) naprawdę każda z Was piszę wspaniale:) dlatego postanowiłam się Wam w pewnym sensie zrekompensować i postanowiłam założyć także swój blog w którym i ja będę mogła podzielić się z Wami moją wizją dalszych losów naszych ulubionych bohaterów:) Y/M jak najbardziej jestem na tak! to moja druga ulubiona para :D
    Obiecuję że w najbliższym czasie akcja się rozwinie i wtedy i Wy będziecie wiedziały dlaczego moje opowiadanie ma tytuł Promyk Miłości :)

    Pozdrawiam
    Hefima

  6. Bardzo fajny nick; )
    O ja biedna; czyli się szykuje paring Y/M? Pewnie niektóry się ucieszą; )
    No, ja ich nie trawię razem, wszystkie momenty im poświęcone przeskakuje więc musisz mi z góry wybaczyć ; )
    Kiepsko że będziesz Yatena męczyć Miną, no ale co ja zrobię ; )

  7. hehe oczywiście że Ci wybaczę:) jakbym mogła inaczej :) Tym bardziej że to także dzięki Tobie jak i innym autorką blogów zaczęłam pisać i nie zmiernie jestem za to Wam wdzięczna:) wiele razy dzięki Waszym opowiadanią miałam zaciesz na twarzy :)
    Moon uda mi się kiedyś stworzyć jakieś opowiadanie gdzie parą nie będzie Minako z Yatenem :P ale nie obiecuje kiedy bo jak narazie w tym opowiadaniu ten paring musi być z pewnych dla mnie znanych przyczyn ;)

  8. Jupiii!!! Będzie paring Y/M ;)) Już Cię uwielbiam. Dużo osób nie lubi tej pary, ale dla mnie to jeden z ulubionych paringów i dla Ciebie także jak mniemam. :) Niestety nasza Moon nie znosi jak ktoś ich ze sobą łączy, no ale cóż… nie każdy lubi to samo. :) Kocham Yatena i mam nadzieję, że będzie Go dużo w tym opowiadaniu.

    Super pomysł na nick. :)

  9. Podpisuję się pod słowami koleżanki. Cieszę się,że jesteś. Weny, cierpliwości, wiary w siebie, dużo uśmiechu, radości z pisania życzę i cały czas do przodu! :) Pozdrawiam :)

  10. Kolejne opowiadanie do czytania:D i jak tu mieć czas pisać swoje?:P ehhh
    Super, super i jeszcze raz super!:D:D:D

  11. Dziękuje bardzo :D też się bardzo cieszę że w końcu założyłam tego bloga :) mam nadzieję że będzie wam się miło czytało moje opowiadania oraz że nie raz was zaskoczę :) pozdrawiam :)

  12. hehe masz rację Tysia :) ale myślę że z pewnością znajdziesz czas żeby pisać swoje opowiadanie już nie mogę się doczekać kolejnego twojego rozdziału w Pułapce G. :D dziękuje za miły komentarz i pozdrawiam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s